Po miejscach mniej znanych, o których nie pisze się zwykle w przewodnikach. Miejscach na swój sposób szczególnych, posiadających własny, niepowtarzalny nastrój.

zobacz powiększeniePierwszym z takich miejsc, może być ogród przy klasztorze franciszkanów w Nicei. Sam monaster jest dobrze znany. Nie często jednak wspomina się o pięknym ogrodzie przyklasztornym.
Można tam spotkać bardzo ciekawe formy wiekowych oliwek, drzew cytrusowych i innych roślin.
zobacz powiększeniePrzepiękna jest rabata kwietna. Założona we wgłębieniu, w stylu symetrycznym z niewielką fontanną w centrum, obsadzona niskimi, stale kwitnącymi, barwnymi roślinami. Okolona szpalerem wysokich drzew liściastych i kamienistym murem, kontrastującym z wielobarwnym kobiercem w środku. Sam ogród położony jest na skalistej skarpie, z brzegu której można zobaczyć malowniczy gaj oliwny założony na zboczu wzniesienia oraz pobrzeżne dzielnice Nicei: L' Ariane, a dalej La Trinite. Z centrum dojechać tu można komunikacją miejską. Jeździ tam autobus w kierunku Rimiez lub Cimiez (w 2004 roku był to numer 15).
zobacz powiększenie Wysiadając na przystanku Monaster, tuż obok można zwiedzić fragmenty zachowanych, najstarszych budowli Nicei, pochodzących z IV/V w - zwanych Cimiez. Kilka kroków dalej znajduje się muzeum Matisse'a sąsiadujące z wiekowym gajem oliwnym oraz kolejnymi fragmentami zachowanej architektury dawnej cywilizacji. Wychodząc z cienia drzew oliwnych możemy dojść do wspomnianego klasztoru franciszkanów. Wybierając się na Cimiez, najlepiej będzie zarezerwować sobie cały dzień. Z pewnością pozostanie w pamięci.

Kolejne miejsce jest bardzo dobrze znane. Chateau, położone w samym centrum Nicei. zobacz powiększenieSkaliste wzniesienie z tarasami widokowymi, opasane długimi, cienistymi alejkami spacerowymi. zobacz powiększenieStanowi świetny punkt obserwacyjny na nicejską starówkę, nadmorską promenadę, port, a także całą dolinę, w której położona jest Nicea.
Jednakże rzadko wspomina się o istniejących na tym wzniesieniu cmentarzach - katolickim, i graniczącym z nim judaistycznym. Można tam zobaczyć przepiękne marmurowe i kamienne grobowce z przeróżnymi formami zdobień architektonicznych. Niewielkie kapliczki z witrażami, monumentalne pomniki z aniołami. Nastrój ponadczasowej pokory, zawartej w ciszy postaci z grobowców, splata się z bólem i cierpieniem wpisanym w oblicza i pozy kamiennych sylwetek trwających nad grobem.
Jednym słowem - jest to miejsce, gdzie po wielu ekscytujących doznaniach, które stanowią dla wielu osób nieodłączny element pobytu na Cote d'Azur, możemy uspokoić emocje i nasycić zmysły wyrafinowanym urokiem tej części miasta.

Miłośnikom roślin dobrze znany jest z pewnością nicejski ogród botaniczny Phoenix. zobacz powiększenieJednak ja chciałbym polecić, znajdujący się w Monaco, egzotyczny ogród sukulentów - Jardin Exotiques. Na kilkunastu arach skalistego zbocza, założono w początkach XX w. ogród z nasadzeniami kaktusów i innych sukulentów.zobacz powiększenie Można zobaczyć tam wiele kwitnących gatunków, wielkich już roślin, m. in. ferocactusów, cereusów, echinocactusów, opuntii, euphorbii. Ze zbocza ogrodu podziwiać można panoramę Monaco z widokiem na stare miasto i Pałac Książęcy, zobaczymy też port i stadion AS Monaco. Oglądać również możemy zielone ogrody, założone na dachach budynków i wyjątkową architekturę ciasno budowanych wieżowców. W centrum ogrodu znajduje się także wejście do jaskini stało temperaturowej, w sercu której położona jest "komnata" ze stalaktytami, stalagmitami i stalagnatami. Do ogrodu dojechać można autobusem komunikacji miejskiej, z portu lub z Monte Carlo (w 2004 roku był to autobus nr 2, w kierunku Jardin Exotiques).

Osoby lubiące aktywne formy wypoczynku powinny skorzystać z kolejowej komunikacji regionalnej i wybrać się kolejką Chemins de Fer de la Provence w kierunku Prowansji. zobacz powiększenieZ Nicei (nie z głównego dworca kolejowego SNCF, tylko z dworca Chemins de Fer de la Provence) w godzinach porannych (około 6.30 i 9.00 - dokładny rozkład i adres na stronie: http://www.trainprovence.com) wyjeżdża autobus szynowy do Digne les Bains, którego trasa wiedzie przez malownicze, górskie pasmo Alp Prowansalskich. Po dwóch godzinach podróży możemy znaleźć się w sercu gór, wysiadając na jednym z wielu przystanków.

Polecam szczególnie Entrevaux, z górującą nad miasteczkiem cytadelą, z okien której zobaczymy rozległe krajobrazy okolicy, a w niewielkiej kaplicy cytadeli dokonać możemy wpisu do pamiątkowej ksiegi. zobacz powiększenieZmierzając z dworca kolejki w kierunku cytadeli, można zwiedzić charakterystyczną pod względem architektonicznym dla tego regionu starówkę, na którą wejdziemy zwodzonym mostem oraz katedrę zbudowaną u stóp warowni, na brzegu górskiego potoku okalającego całe stare miasto. zobacz powiększenieKlucząc wąskimi uliczkami, można trafić do muzeum motocykli prowadzonego na dwóch kondygnacjach przez kolekcjonera - pasjonata. Zgromadził on tam kilkadziesiąt modeli, z których najstarszy został wyprodukowany w 1910 roku. Wszystkie są w świetnym stanie, a cześć z nich wciaż może jeździć. Właściciel chętnie udziela informacji na temat swojej kolekcji, a warte jest podkreślenia, że wystawę można zwiedzić bezpłatnie. Oczywiście, jak w każdym górskim miasteczku można zakupić pamiątki oraz skosztować potraw regionalnych w licznych, malutkich restauracjach.

Jadąc kolejką nieco dalej, poza Entrevaux, można wysiąść na stacji Annot.zobacz powiększenie Wyruszając z dworca drogą asfaltową (można pójść tylko w jednym kierunku), po około 200m trafimy na oznaczenie żółtego szlaku turystycznego, (po prawej stronie, wejście pod wiadukt). zobacz powiększenieSzlak ten prowadzi w kierunku Chambre du Roi. Jest to miejsce szczególnie upodobane przez miłośników wspinaczek skałkowych. Wśród drzew "porozrzucane" są olbrzymie głazy skalne. Wedrówka wokół nich przypomina naszą rodzimą trasę pośród Błednych Skał. Wspinając się scieżką szlaku, szybko okazuje się, że jesteśmy już dość wysoko i spośród liści zobaczyć można w dole dachy starego Annot. Idąc jednak dalej trafiamy w miejsce właściwego "pokoju króla". Poprzez szczelinę w wysokich blokach skalnych wchodzimy na swego rodzaju "dziedziniec" skalnego zamku, stanowiącego z pewnością w odległych czasach świetną twierdzę - kryjówkę. Wyjątkowa akustyka tego miejsca powoduje, że echo odbijające się wielokrotnie od ścian skalnych otacza nas swym pełnym brzmieniem. Można wślizgnąć się tam w wąskie, bardzo wysokie szczeliny pękniętych skał, porośniętych bluszczem, gdzie w niektórych miejscach wysoko nad głową pozostały zaklinowane między ścianami głazy.zobacz powiększenie
Ruszając jeszcze dalej w górę (nie wychodząc z "pokoju") można dojść, po około godzinie, do punktu widokowego, z którego ujrzymy zachwycającą panoramę gór w przestrzeni 360 stopni.zobacz powiększenie Droga prowadzi wąską półką skalną wysuniętą z pionowej ściany. Często przechodzi się pod nawisami skalnymi w przedziwnych formach, w cieniu których zobaczyć można miedzy innymi paprocie adiantum. Wzdłuż trasy stale można podziwiać panoramę alpejską. Wejście na punkt widokowy jest równie wyjątkowe. Ostatnie sto, może dwieście metrów biegnie po gładkiej, rozległej powierzchni gigantycznych rozmiarów bloku skalnego.zobacz powiększenie Spotkać tam można, występujące w naturalnych siedliskach kępy rozchodników i skalnic oraz karłowe formy świerków, przypominające swym pokrojem klasyczne formowania bonsai. Po kilku krokach, docieramy do punktu szczytowego. Przy słonecznej pogodzie widok jest nie do opisania. Trzeba tam po prostu być.
Idąc dalej szlakiem, kierunek "Les portettes", dotrzemy do bramy - okna skalnego, z którego rozciąga się malowniczy widok na panoramę górską. Tam szlak się kończy i trzeba wrócić do Chambre du Roi. Wychodząc z "pokoju" można jeszcze zwiedzić "skalny ogród" - Jardin du Roi. Przy wejściu jest kierunkowe oznaczenie szlaku.
Schodząc do miasteczka, można zakosztować w kulinarnych specjalnościach regionu, gasząc pragnienie szklanką rózowego wina lub Pastis-a .

Następnym górskim miasteczkiem na trasie kolejki może być St. Andre les Alpes.zobacz powiększenie Niewielkie miasteczko w dolinie otoczonej górami. Mekka miłośników spadochroniarstwa. Dzięki występującym tu powietrznym prądom wznoszacym można godzinami unosić się w przestworzach, kołując nad doliną.zobacz powiększenie Wybierając szlak w kierunku Angles, po niecałej godzinie docieramy do pomnika przybywających pielgrzymów - patronów miasta, a w pobliżu zobaczymy stary, niewielki kościółek z przyległym, zapuszczonym cmentarzem. Kierując oczy w dół, można ujrzeć malowniczą panoramę miasteczka. Kontynuując marsz tym szlakiem, dotrzemy po kilku godzinach do samego Angles - malutkiej, górskiej wioski w sercu gór. Szlak ten zapewnia kilkugodzinną wycieczkę i pozwala obserwować nieskażone cywilizacyjnie krajobrazy oraz codzienne życie ludzi gór. Tradycyjnie, po powrocie, jak w każdym górskim miasteczku, bez trudu trafimy do Tabac- u lub restauracji.

zobacz powiększenieBedąc w niedzielę w Nicei, warto rano wybrać się na targ, który odbywa się na starym mieście. Można poznać zwyczaje francuskich sprzedawców oraz zakupić z pierwszej reki (świetne na prezenty) naturalne przetwory, charakterystyczne dla tego regionu: oliwę z oliwek tłoczoną naturalnymi metodami, konfitury (np. z fig), kandyzowane owoce (polecam szczególnie imbir), przeróżne sery, czy też wiązkę suszonej lawendy lub ziól. Warto zerknąć również na stoisko z ziemniakami - stragan prezentuje się imponująco, w odniesieniu do naszego, rodzimego wyobrażenia o sprzedaży tego warzywa. Stąd jest już kilka kroków do morza, więc można zajrzeć tam w drodze na plażę.

zobacz powiększenieMiejscem, dla mnie wyjątkowo osobliwym jest Mont Boron (i sąsiednia Mt. Alban) zobacz powiększenie- góra położona po wschodniej stronie Nicei. Znajduje się tam wiele punktów widokowych na panoramę Nicei, a z drugiej strony góry, także na Villefranche i Cap Ferrat. Szczególnie nocą można doświadczyć zachwycających wrażeń, patrząc na bajecznie oświetlone miasta. Również w dzień widoki są przepiękne, a dodatkowo możliwość spacerowania długimi alejkami parkowymi (park utrzymany jest w stylu naturalistycznym), czyni z tego miejsca godny odwiedzenia zakątek.

Oczywiście nie sposób opisać wszystkich wyjątkowych miejsc Cote d'Azur. Jednak przede wszystkim nie sposób ich zwiedzić nawet w ciągu roku. Zapezentowałem tu wyłącznie te, które miałem okazję odwiedzić osobiście i wydały mi się szczególnymi, aczkolwiek nie zawsze powszechnie opisywanymi.
Jeśli się tam Państwo wybieracie, mam nadzieję że mój przewodnik pomoże, choć w pewnym stopniu, uczynić Wasz pobyt bardziej atrakcyjnym.

Życzę satysfakcji i niezapmnianych wrażeń!


Więcej zdjęć dokumentujących prezentowane miejsca, znajduje się w galeriach dostępnych na mojej stronie domowej.
zobacz powiększeniezobacz powiększenie
Czy znają Państwo nicejską cerkiew?
A plażę Coco Beach w Nicei?

Tam też warto się wybrać!





Powrót do portalu "Cote d'Azur"



Kontakt: piereg@poczta.onet.pl